Pisanie prac magisterskich z prawa trwa zwykle od 9 do 12 miesięcy, a gotowy tekst ma najczęściej od 50–60 do około 100 stron. Ile dokładnie, zależy od regulaminu dyplomowania danego wydziału, wybranej dziedziny (prawo cywilne, karne, administracyjne, UE) i metody badawczej. Dogmatyka wymaga głównie analizy przepisów, a badanie empiryczne dodatkowo zebrania i opracowania danych.
Praca prawnicza różni się od dyplomów z innych nauk społecznych tym, czym jest jej materiał badawczy. Badacz prawa pracuje przede wszystkim na tekstach normatywnych, orzecznictwie i poglądach doktryny, a nie na ankietach czy eksperymentach. W praktyce trudność polega więc na tym, żeby z obowiązującego stanu prawnego wydobyć problem badawczy, który da się rozstrzygnąć argumentami, a potem skończyć pracę wnioskami de lege lata i de lege ferenda. Literatura z metodologii prawoznawstwa pokazuje, że właśnie ten etap, czyli przejście od opisu przepisów do samodzielnego wnioskowania, sprawia dyplomantom najwięcej kłopotu. Na nim recenzenci najczęściej obniżają ocenę.
Ramy formalne wyznacza ustawa. Zgodnie z art. 76 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 1668) praca dyplomowa jest samodzielnym opracowaniem zagadnienia naukowego lub praktycznego i ma pokazywać umiejętność samodzielnego analizowania i wnioskowania. Na studiach drugiego stopnia i jednolitych magisterskich (a prawo jest prowadzone właśnie jako jednolite studia magisterskie) promotor musi mieć co najmniej stopień doktora. Pracę pisemną uczelnia sprawdza w Jednolitym Systemie Antyplagiatowym, a recenzje są jawne. Pełne brzmienie przepisów znajdziesz w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce opublikowanej w ISAP.
Dobry temat pracy prawniczej zawiera konkretny problem interpretacyjny lub systemowy, a nie tylko nazwę instytucji prawnej. Tytuł „Umowa leasingu w prawie polskim” opisuje cały obszar i prowadzi do podręcznikowego streszczenia. Tytuł „Odpowiedzialność leasingobiorcy za utratę przedmiotu leasingu w świetle art. 70912 k.c. i orzecznictwa Sądu Najwyższego” od razu pokazuje, co będzie badane i na jakim materiale.
Najlepsze tematy biorą się z napięć w systemie prawa. Warto szukać ich w kilku miejscach:
Temat jest wykonalny, jeśli w ciągu około dwóch tygodni zgromadzisz co najmniej kilkanaście pozycji doktryny i kilkadziesiąt orzeczeń, a problem da się ująć w jednym pytaniu badawczym. Pomoże prosty test złożony z trzech pytań. Czy potrafię sformułować tezę w jednym zdaniu? Czy przepis, którego dotyczy temat, obowiązuje i nie zostanie za chwilę uchylony? Czy promotor specjalizuje się w tej dziedzinie? Jeśli na któreś odpowiedź brzmi „nie”, temat lepiej zawęzić albo zmienić przed złożeniem karty tematu.
W pracach magisterskich z prawa najczęściej łączy się metodę dogmatycznoprawną z analizą orzecznictwa, a często dochodzi do tego metoda prawnoporównawcza lub historycznoprawna. Wybór metody trzeba opisać i uzasadnić we wstępie. Samo zdanie „w pracy zastosowano metodę dogmatyczną” recenzentowi nie wystarczy.
Metoda dogmatycznoprawna polega na językowo-logicznej analizie obowiązujących przepisów z użyciem reguł wykładni: językowej, systemowej i celowościowej. Zgodnie z definicją encyklopedyczną dogmatyki prawa do jej zadań należą m.in. opis i systematyzacja norm, wykładnia, analiza praktyki stosowania prawa i formułowanie postulatów de lege ferenda. Metodolodzy od lat dyskutują o naukowym statusie dogmatyki i o jej relacji z empirią. Dobre wprowadzenie do tego sporu daje artykuł o teorii dogmatyki prawa opublikowany w „Przeglądzie Prawa i Administracji”.
Metoda prawnoporównawcza polega na zestawieniu tej samej instytucji w dwóch lub więcej porządkach prawnych i wyjaśnieniu podobieństw oraz różnic. Żeby miała sens, trzeba spełnić trzy warunki: wybrać porównywalne systemy (na przykład Polskę i Niemcy w prawie cywilnym), ustalić tertium comparationis, czyli kryterium porównania, i korzystać ze źródeł w języku oryginału. W pracy magisterskiej w zupełności wystarczy porównanie z jednym systemem zagranicznym.
Analiza orzecznictwa może być jakościowa, czyli dotyczyć linii interpretacyjnych, albo ilościowa, czyli polegać na policzeniu, jak sądy rozstrzygają określony typ spraw. Jeśli wybierzesz badanie aktowe, ankietę wśród praktyków albo analizę statystyczną wyroków, praca nabiera charakteru empirycznego i trzeba w niej opisać dobór próby, narzędzie badawcze oraz sposób analizy danych. Takie rozwiązanie wymaga więcej czasu, ale zwykle pozwala sformułować mocniejsze wnioski. Jeżeli pracujesz z danymi liczbowymi, sprawdź też poradnik o statystyce do pracy magisterskiej.
Typowa praca magisterska z prawa składa się ze wstępu, trzech lub czterech rozdziałów merytorycznych, zakończenia z wnioskami, wykazu źródeł oraz wykazu skrótów. Taki układ wynika z logiki wywodu prawniczego: od ram pojęciowych przez analizę szczegółową do oceny i postulatów.
Postulat de lege ferenda powinien być jak najbardziej konkretny. Najlepiej zaproponować brzmienie zmienionego przepisu i uzasadnić je wnioskami z wcześniejszych rozdziałów. Ogólne stwierdzenie, że „ustawodawca powinien doprecyzować regulację”, nie pokazuje samodzielności badawczej, której wymaga ustawa.
Praca z prawa opiera się na trzech grupach źródeł: aktach normatywnych, judykaturze i doktrynie. W wykazie źródeł każdą z nich podaje się osobno. Tę hierarchię widać też w ocenie: recenzent sprawdza przede wszystkim, czy autor sięgnął do aktualnych tekstów jednolitych i do najważniejszych orzeczeń.
Teksty aktów prawnych trzeba brać z oficjalnych publikatorów, czyli Dziennika Ustaw, Monitora Polskiego i Dziennika Urzędowego UE (EUR-Lex), i sprawdzać, czy korzystasz z aktualnego tekstu jednolitego. W pracy warto wyraźnie podać, na jaki dzień ustalono stan prawny. Uniknie się wtedy zarzutu nieaktualności, gdyby przepis zmienił się przed obroną.
Orzeczenia najlepiej wyszukiwać w oficjalnych bazach (Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych, baza SN, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, CURIA) i w systemach informacji prawnej. Powoływanie się na wyrok znany tylko z komentarza, bez przeczytania uzasadnienia, to częsty i łatwy do wychwycenia błąd.
Doktryna obejmuje monografie, komentarze, systemy prawa, artykuły w czasopismach naukowych i glosy. Komentarz to dobry punkt wyjścia, ale praca oparta tylko na komentarzach wygląda na kompilację. Warto szukać artykułów w czasopismach z wykazu ministerialnego i glos do kluczowych orzeczeń, bo to właśnie tam toczą się spory interpretacyjne.
Prawo to bardzo popularny kierunek, więc konkurencja o oryginalne tematy jest duża. Z raportu branżowego GUS „Szkolnictwo wyższe w roku akademickim 2024/2025” wynika, że w roku akademickim 2023/24 studia ukończyło 292,0 tys. osób, z czego 24,6% na kierunkach z grupy „Biznes, administracja i prawo”. To najliczniejsza grupa kierunków w Polsce. Kto ma problem z zebraniem materiału albo z ułożeniem wywodu, może przejrzeć ogłoszenia autorów oferujących konsultacje przy pracach magisterskich. Samodzielność opracowania pozostaje jednak warunkiem ustawowym, więc wsparcie może dotyczyć metodyki i redakcji, a nie zastępowania autora.
Na wydziałach prawa stosuje się prawie wyłącznie przypisy dolne. Akty normatywne cytuje się przy pierwszym powołaniu pełnym tytułem z adresem publikacyjnym, a później skrótem z wykazu skrótów. Konkretny wzorzec zawsze podaje regulamin wydziału lub promotor, ale najczęściej stosuje się poniższe formaty.
Komentarz cytuje się z nazwiskiem redaktora, tytułem, rokiem wydania i numerem artykułu oraz tezy, np. [Nazwisko] (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, [miejsce i rok], art. 415, nb. 12. Przy komentarzach elektronicznych podaje się bazę i datę dostępu. Najważniejsza jest jednolitość: jeden wzorzec w całej pracy.
Najczęstszym błędem jest odtwórczość, czyli praca, która streszcza podręczniki i komentarze, ale nie stawia tezy i jej nie weryfikuje. Recenzje wskazują jednak także na inne, powtarzalne problemy:
Większości tych błędów da się uniknąć dzięki harmonogramowi. Na wybór tematu i kwerendę warto przeznaczyć 2–3 miesiące, na pisanie rozdziałów 5–6 miesięcy, a na poprawki promotora, redakcję i kontrolę antyplagiatową co najmniej 1–2 miesiące.
Wybierz konkretny problem interpretacyjny związany z niedawną nowelizacją, rozbieżnością w orzecznictwie albo implementacją dyrektywy UE. Sprawdź, czy dostępna jest wystarczająca ilość doktryny i orzeczeń, i omów temat z promotorem, zanim złożysz kartę tematu. Zawężenie zakresu prawie zawsze pomaga.
Metoda dogmatycznoprawna bada treść obowiązujących norm za pomocą wykładni, a metoda empiryczna bada, jak prawo działa w rzeczywistości, na podstawie danych: akt sądowych, ankiet czy statystyk. W pracy magisterskiej często się je łączy, na przykład najpierw analizuje się przepis, a potem sprawdza na próbie wyroków, jak sądy go stosują.
Akt prawny przy pierwszym powołaniu podaje się pełnym tytułem z adresem publikacyjnym, a dalej skrótem. Orzeczenie opisuje się rodzajem, sądem, datą, sygnaturą i miejscem publikacji, a w przypadku TSUE także numerem ECLI. Wzorzec wydziałowy ma zawsze pierwszeństwo przed ogólnymi zwyczajami.
Tak, jeśli temat dotyczy dziedziny zharmonizowanej albo przepisów wdrażających dyrektywy. Pominięcie prawa UE byłoby wtedy poważną luką. W tematach czysto krajowych, na przykład z prawa ustrojowego czy niektórych instytucji karnych, wystarczy krótka wzmianka albo w ogóle można prawo UE pominąć.
Serwis korzysta z cookies do anonimowych statystyk odwiedzin. Uruchamiamy je wyłącznie po Twojej zgodzie. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.